czwartek, 16 kwietnia 2009

Zmiana warty

DSC03361
DSC03383
DSC03373
DSC03391

polo Mango outlet
broszka kwiat z dna szafy
spodnie z paskiem KappAhl
buty Zara
kurta Stradivarius
torebka Mango (ostatnio noszona do wszystkiego)
okulary Mango
fot. Jacek
Dziś korzystając z wolnego czasu postanowiłam troszkę się przespacerować. Przypadkiem wylądowałam na Nowym Świecie i tu też zaczęłam swój dynamiczny marsz. Było słonecznie, ciepło i radośnie, niewątpliwie przyjazna pogoda zachęca spragnionych wiosny ludzi do odwiedzania ogródków tutejszych knajp, a co za tym idzie mogłam poobserwować sobie ciekawie wyglądających ludzi. Z Nowego Światu przeszłam na Krakowskie Przedmieście, gdzie przysiadłam na chwilę, by poczytać majowe wydanie „Elle”. Po chwili odpoczynku, wylądowałam przy Grobie Nieznanego Żołnierza, gdzie Jacek cyknął mi parę fotek ,a ja żołnierzom akurat zmieniającym wartę. Miło było popatrzeć na tych panów, no cóż, za mundurem panny sznurem…



DSC03428

piątek, 10 kwietnia 2009

Personal shopper

DSC03293
DSC03296
DSC03299
żakiet Vero Moda
tunika H&M
legginsy Cubus
pasek Reserved
torebka Mango
buty Lorenzo (sklep Danija)
fot. Jacek


Na zakupy lubię chodzić, oczywista sprawa, w wygodnych ciuchach. Mam na myśli zarówno shopping ciuchowy, jak i supermarketowy. Zdecydowałam się zatem na wygodne legginsy, płaskie buty i średniej wielkości torebkę. Ponieważ w roli głównej występował Jacek (to dla niego kupowaliśmy ubrania), ja lekko usunęłam się w cień. Doradzałam, przynosiłam, podawałam, szukałam rozmiarów, oceniałam. Spodobała mi się taka praca personal shoppera ;)


P.S. Z okazji Świąt Wielkanocnych wszystkim Siostrom Szafiarkom życzę: jaj przepięknie malowanych, świąt słonecznie roześmianych, w poniedziałek dużo wody, zdrowia, szczęścia oraz zgody!


źródło: Gazeta.pl

niedziela, 5 kwietnia 2009

"Odkrycie"

DSC03258
DSC03262
DSC03250

sukienka H&M
torebka Mango
buty Zara
opaska River Island
fot. Jacek
Coraz bardziej przekonuję się do sklepów, w których bywałam sporadycznie, ponieważ:
1) ubrania wyglądały na kiepskie jakościowo
2) był bałagan
3) i w ogóle kojarzyły mi się negatywnie
4) i że wszyscy w tych ciuchach chodzą.
Piszę konkretnie o sieci sklepów H&M. Na billboardach czy zdjęciach w Internecie nowe kolekcje przedstawiały się rewelacyjnie, a gdy tylko przekroczyłam próg sieciówki czar prysł. Nie mogłam zdzierżyć tego sklepu, prawie wszystko tam wydawało mi się brzydkie. Tzn. miałam kilka rzeczy typu majtki czy jakiś zwykły t-shirt, ale na większe zakupy tam nie miałam ochoty (choć moje kumpele kupowały tam ubrania i wyglądały cudownie, ja nie potrafiłam).Jednak ostatnimi czasy moja opinia na temat H&M diametralnie się zmieniła. Zaczęłam dostrzegać, że niektóre ciuchy są fajne i mogę znaleźć coś dla siebie. Zaczęło się od butów, a już popłynęłam ze spódnicą , tuniką, paskiem, sukienką, którą właśnie prezentuję. Pokochałam ją miłością czystą i prawdziwą od pierwszego wejrzenia i dotknięcia. Niestety będzie jeszcze musiała trochę poczekać na letnie temperatury.

czwartek, 2 kwietnia 2009

Siostra Szuwarka

DSC03156
DSC03176
DSC03193
DSC03207

kurtka Stradivarius
bluzka Cubus
spodnie Promod
buty Jeune&Jolie
pasek Mango outlet
łańcuch Mango outlet
fot. Jacek
Staw, który znajduje się niedaleko mojego domu przypomniał mi o postaci Wodnika Szuwarka . Jako mała dziewczynka bardzo lubiłam oglądać tę bajkę. Wskoczyłam zatem w pasiaka, chwyciłam aparat, mojego Jacka i pojechaliśmy nad staw wywoływać Szuwarka. Na nic się zdały moje wołania i prośby, Wodnik się nie pojawił. Miałam nawet skoczyć do wody, ale w ostatnim momencie odezwał się głos rozsądku. Pewnie Szuwar jeden przeniósł się do innego stawu i będę musiała go szukać. No cóż, czego nie robi się dla bohaterów z dzieciństwa..


P.S. Zdjęcia (na powietrzu) są dedykowane Podszewce ;)

sobota, 28 marca 2009

Paris mon amour







płaszcz H&M
kurta Promod
dżinsy Mango
kardigan Mango
torba Solar
chusta Solar
szal Solar
sukienka Zara
okulary Monnari
baleriny Zara
buty Kazar


Uwielbiam wszelkiego rodzaju rocznice, bo to świetna okazja do świętowania. Tym bardziej, jeżeli związane są z moim sercem, które zawsze będzie biło dla Paryża. To miasto kocham nie tylko za wspaniały klimat, kolorowych ludzi, cudne ulice i miejsca, ale przede wszystkim za to, że w nim poczułam się bardzo szczęśliwa. Otóż, dokładnie rok temu, u stóp Tour Eiffel mój obecny narzeczony poprosił mnie o rękę, a ja powiedziałam magiczne "tak".  Dlatego dziś na pewno wypiję lampkę szampana (lub dwie) za tamten wieczór. Vive la belle vie!!!