niedziela, 12 lutego 2012

You have to be born a sex symbol, you don't just become one

Brutalne, ale czy prawdziwe? To kolejny cytat na moim kolejnym t-shircie. W ulubionym miksie (obcisłe spodnie, koszulka oversize i koturny) spędziłam bardzo przyjemnie niedzielę (chociaż nienawidzę tego dnia tygodnia!) w nowych dla mnie kolorach. Wierna ostatnio spokojnym szarościom i czerniom, odważyłam się na butelkową zieleń, a nawet modny w tym sezonie burgund. Chyba podświadomie przygotowuję się do wiosny, za którą bardzo tęsknię!

  IMG_7735aIMG_7760a IMG_7797a IMG_7816a IMG_7776a IMG_7763a IMG_7759a

Simple coat and t-shirt, Zara pants and wedges, River Island scarf, Lilou gloves, Dolce&Gabbana sunnies 

photos by Jacek

17 komentarzy:

  1. świetnie wyglądasz! kolory bardzo Ci służą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pod wrażeniem Twej urody Joanno.
    Pantsy super.

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie paluchy cisły i nie wzięłam tych szuzów :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Strój świetny - jak zawsze u mojej ulubionej blogerki :-)
    Mam tylko małe zastrzeżenie do tytułu - wydaje mi się, że zabrakło w nim „be”, tzn. powinno być „You have to BE born a sex symbol (...)”.
    Serdecznie pozdrawiam,
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za bystre oko! Rzeczywiście zjadłam "be" :-)
      Pozdrawiam ciepło!!!

      Usuń
  5. Te buty są nieziemskie! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak samo nienawidzę niedziel! Buty mi średnio podchodzą, ale poza tym wyglądasz super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Połączenie spsodnie butelkowe plus te koturny w kolorze wina - pierwsza klasa :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Burgundowe kozaczki MEGA! :)


    Polka dot.

    http://polkadotka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Eno, eno dawaj te portki i buty - super fajne połączenie kolorów! Lubię to!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. amazing look! absolutely looove the shoes

    OdpowiedzUsuń