Tak, ten okrzyk kierowany jest do Was, Czytelnicy. W dowodzie uznania, że tu zaglądacie, komentujecie, czasem krytykujecie. Chyba nigdy w historii bloga nie dziękowałam w tak bezpośredni sposób odbiorcom Fashionerii. A zatem, bardzo dziekuję i nadal zapraszam, jeżeli jeszcze się nie znudziliście.
A wracając do kwestii niezwykle istotnej, jaką są ciuchy, a przede wszystkim dodatki, to piszę tego posta z lekkim sentymentem. Ten kapelusz dostałam od męża jakoś na początku mojego blogowania. I kiedy odnalazłam go gdzieś w szafie, musiałam założyć. Jeżeli chodzi o szpilki, cóż, tu nie będę się rozwodzić, to był natychmiastowy strzał Amora, nie wspomnę gdzie trafił ;-)
Zara hat and pants, River Island blouse, F&F jacket , New Look shoes
photos by Jacek