piątek, 7 grudnia 2012

Konkurs à la française

Jeżeli kochacie Francję (tak jak ja), a ponadczasowy styl paryżanek jest bliski Waszemu sercu. Ten konkurs jest dla Was! Wraz z serwisem domodi.pl oraz marką Anataka ogłaszam konkurs "Paryski szyk". Co trzeba zrobić? Wystarczy stworzyć zestaw w formie kolażu oddający klimat francuskiego stylu. Do wygrania są bony zakupowe o wartości 300, 200 oraz 100 zł do zrealizowania w sklepie Anataka.
Śpieszcie się, bo konkurs trwa do 11 grudnia. Link do konkursu znajdziecie tu.
Allez!

  billboard



Update: Kilka dni temu zakończył się konkurs "Francuski szyk". Poniżej znajdziecie zwycięskie stylizacje wybrane przeze mnie. 

 I miejsce 

1 miiejsce 
 II miejsce
2 miejsce 


 III miejsce

 1 miiejsce

wtorek, 4 grudnia 2012

M do sześcianu

Choć premiera tej niezwykłej kolekcji miała miejsce jakiś czas temu, nadal nie mogę wyjść z podziwu. Choć ubrania i dodatki są "remake'em" kultowych, znanych modeli, tym bardziej mi się podobają.
Choć to rzeczy sygnowane duetem liter H&M, na zawsze będą nosić metkę Maison Martin Margiela.


405087_4193243067258_591934958_n

Maison Martin Margiela for H&M wedges, Zara jeans 

 photo: Misza Barton

niedziela, 25 listopada 2012

Czapki z głów

Kiedy robi się chłodno, najlepszą alternatywą dla wszelakich nakryć głowy jest kaptur. Nie jest oczywisty, dodaje każdemu zestawowi nonszalancji i sportowego charakteru. Będę go nosić, dopóki nie znajdę idealnej czapki lub kapelusza. Chapeau bas dla kaptura! :-)

  DSC_5556aDSC_5573a DSC_5622a DSC_5615a DSC_5577a

Mango coat and leather skirt, Oysho blouse, Simple bag, Stradivarius boots 

photo: Jacek

sobota, 17 listopada 2012

U nieba bram

Drzwi były otwarte, więc po prostu weszłam. W środku tłumy, głośno i gwarno. "Tak ma wyglądać niebo?", pomyślałam. Stwierdziłam, że poczekam na rozwój sytuacji. Ludzie zaczęli zajmować miejsca, jakiś chłopak w garniturze i słuchawką (Św. Piotr? :-)) krzyczał coś pod nosem i wskazywał miejsca. W industrialnej hali wiadomo było jedno: Łukasz Jemioł zaprezentuje swoją najnowszą kolekcję na sezon wiosna-lato 2013. Zaproszenia sugerowały prawdziwe bujanie w obłokach. Rzeczywiście, wielkie telebimy pokazywały chmury mknące po niebie. Światła zgasły, halę ogarnął mrok. Zaczęły pojawiać się kłęby dymu i chmurowe projekcje. I nagle na wybieg zaczęły wkraczać modelki niczym prawdziwe anioły. Choreografia autorstwa Kasi Sokołowskiej naprawdę zaskoczyła: modelki w rożnych konfiguracjach kroczyły po wybiegu: solo, w parach, a nawet w trójkach. Dziewczyny w lśniącym makijażu i minimalistycznej fryzurze w iście niebiańskim klimacie prezentowały najnowsze dzieła Łukasza Jemioła. Początek kolekcji nie zapowiadał się dobrze,  miedź i złote łuski na celowo niewykończonych topach i sukienkach kojarzyły się z kiczem i lekką tandetą. Na szczęście tych sylwetek nie było za dużo. I szybko o nich zapomniałam, gdy tylko zobaczyłam zmysłowe szarości, eteryczne dzianiny i kobiece spódnice w kształcie litery "A". Inspiracją kolekcji, jak podkreślił projektant, była geometryzacja, ostre cięcia. Konstrukcyjne płaszcze, graficzne topy z ostrym dekoltem "V" to moim zdaniem strzał w dziesiątkę. Do tego wysublimowana biżuteria Apart, szlachetne srebro tkanin i charakterystyczne już dla Łukasza swetry o luźnym splocie - bez nich kolekcja nie byłaby kompletna. No prawie, została jeszcze muzyka, do której Łukasz Jemioł przykłada szczególne uwagę. Mocne, drum and bassowe dźwięki, a w finale Florence and The Machine były kropką nad "i" całego pokazu. Ale to nie koniec. Atrakcją wieczoru był koncert zespołu "No Limits" z Anią Męczyńską, znaną stylistką,  na czele. Band niczym chór anielski swoimi funkowymi (i nie tylko) rytmami przeniósł gości w niesamowity, pozaziemski świat. Podsumowując, mogę przyznać, że byłam w niebie, stylowym niebie.Choć z drugiej strony, nie wiem czy może wolałabym trafić do piekła, bo projekty Łukasza Jemioła są naprawdę grzechu warte...


  IMG_2130page2 page1
page

photo: AKPA

IMG_2156
IMG_2159 IMG_2157 IMG_2179 IMG_2176

Mango skirt and blouse (the same here), Apart necklace, Elixa watch via Apart 

photo: Marta/me

poniedziałek, 12 listopada 2012

Mała mocna czarna

Podobno kawa powinna być czarna jak piekło, mocna jak śmierć i słodka jak miłość. A co z "małą czarną"... sukienką? Moim zdaniem, jej silne atrybuty to: niezaprzeczalny uniwersalizm, "wrodzony" seksapil i klasyczna elegancja. Jak większość kobiet, nie wyobrażam sobie bez niej mojej garderoby. Ba! Powiem więcej: życia! 
James Bond ma swoje martini, wstrząśnięte nie mieszane, a ja moją "małą mocną czarną" - agentkę do zadań specjalnych! ;-)


DSC_5860a DSC_5762a DSC_5751a DSC_5764a DSC_5782a DSC_5805a DSC_5691a DSC_5882a

Simple dress and coat, Pepe Jeans boots via Schaffashoes, Gino Rossi clutch, Apart ring 

photo: Jacek