Łódzki tydzień mody to nie lada wydarzenie - trzeba się przygotować psychicznie i fizycznie. Emocji jest co niemiara (pod warunkiem, że kochacie modę bezwarunkowo :-) ) oraz dużo wysiłku: chodzenia, biegania na pokazy, czekania, rozmawiania... ;-)
Na to wyjątkowe wydarzenie dotarłam w piątek, prosto na pokaz Jeremiego Scotta (dla Adidasa), który mnie kompletnie rozczarował! Przygotowana na sporą dawkę streetowej awangardy, musiałam pocieszyć się designerskimi ciuchami umieszczonymi w ramach niczym obrazy wśród tłumu, przemieszanym modelami. Jednak potem było tylko lepiej! Mój ulubiony pokaz tego dnia to Bohoboco: ultra lekkie tkaniny, kobiece zwiewności i subtelny seksapil - wg mnie atrybuty kolekcji!
Sobota przywitała mnie pokazem Zuo Corp. Kolekcja niestety mnie nie zachwyciła. Projektanci poszli w sprawdzonym przez siebie kierunku: formy i faktury. Ale pojawił się soczysty oranż - jedyny wyrazisty element całej kolekcji. Kolory zdominowały również projekty Łukasza Jemioła - połączenie morskiej zieleni z błękitem, wyraziste, ceglaste barwy. Ciekawe konstrukcje i frędzle w dodatkach także bardzo mi się spodobały. Falujące "tagliatelle" skóry pojawiły się również w najnowszej kolekcji Agnieszki Maciejak - mojej idolki. I choć wiem, że nie zaprezentowała niczego dla siebie odkrywczego (charakterystyczne legginsy i sukienki), no poza Martą Grycan w roli modelki, kocham jej projekty na zabój! A finał pokazu spowodował, że się totalnie roztopiłam - sama Lovely Laura akompaniowała na saksofonie kroczącym modelkom i projektantce. Cudo!
Jeremy Scott for Adidas
Bohoboco
Zuo Corp.
Łukasz Jemioł
Agnieszka Maciejak
photos by me
River Island blouse, Levi's jeans, Prada glasses, Simple bracelets
photos by Adrian Stykowski