Czy jesteście przesądni? Czy każdy 13-sty dzień miesiąca jest nieudany? A gdy czarny kot przebiegnie Wam drogę, robicie krok do tyłu i plujecie przez ramię? :-) Przyznam się, że kiedyś tak robiłam: każde kichnięcie na czczo konkretnego dnia tygodnia coś oznaczało :-) W końcu zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem to nie jest wytłumaczenie lub pretekst niewłaściwej decyzji, smutnej wiadomości, słabego humoru czy zdenerwowania...
Postanowiłam zatem robić na przekór zakorzenionym w tradycji i kulturze bezpodstawnym stereotypom i zabobonom. Przechodzę pod drabiną, nie trzymam się za guzik, gdy widzę kominiarza i nie przejęłam się nawet, gdy zbiłam lusterko.
I choć wczoraj był 13-sty, obcas wpadł mi w kratkę chodnikową i nie można było znaleźć miejsca do zaparkowania (te problemy!! ;-)), wybrałam się z mężem do teatru Syrena na spektakl "Klub Hipochondryków" (gorąco polecam!), uśmiałam się do łez i wróciłam do domu pozytywnie nastawiona. Przecież los mi sprzyja!!! :-)
Pozdrawiam Was i jednocześnie przypominam o konkursie na facebooku - trwa do końca jutrzejszego dnia!








Zara shirt and belt, Mango jeans, Parfois scarf, Sisley clutch, Simple shoes, Mango outlet bracelet
photos by Jacek

































