Z nadejściem wiosny zrzucam zimową, szaroburą skórę. Zmieniam się niczym kameleon i dostosowuję do nowego, barwnego i słonecznego otoczenia. Jednak robię to stopniowo, powoli, spokojnie. Kolory znów goszczą w mojej garderobie, poprawiają humor i dodają mocy. Zaczynam nieśmiało, od dodatków. Klasyczny trencz wzbogacam o dwa paski: pomarańczowy i zielony. Reszta nadal pozostaje stonowana, ale rozkręcam się. Kolejne wpisy będą soczyste i kolorowe.
Przesyłam Wam dużo pozytywnej energii! :-))
H&M trench coat and belts, Zara boots, Mango bag, Ray Ban sunglasses
photos by Jacek